;)



Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział:
- Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo... ochujeć można! Patrzę przed siebie... O rzesz kurde mać! Patrzę na prawo... O ja cię pierdolę...
Zocha zaczyna płakać... Dres pyta:
- Zocha, co Ci sie stało?
Ta odpowiada:
- O Boże, jak tam musi być pięknie.

Losowe Dowcipy:


Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
- Dziesiątki or... Więcej

ZUS z pewnością jest organizacją przestępczą, ale nie można ... Więcej

Rybacy z Władywostoku złowili wieloryba. Zmierzyli go i okaz... Więcej

Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widz... Więcej

U Żeromskiego ludzie dzielili zapałkę na czworo i też im się... Więcej